Ponadto do hałasu nie mozna sie przyzwyczic na tyle aby nie miec uszczerbku słuchu.
Oczywiście, że nie zmienisz fizycznego oddzialywania fali ciśnienia a ucho środkowe, ale przyzwyczajasz się na tyle, że na wybuch FB nie kulisz się i nie przymykasz oczu tylko działasz.
killfranc napisał/a:
We wczesniejszych postach ktoś napisał o słuchawkach, hmmm słuchawke to mozesz miec tylko ta od łączności cichej, innych sie nie uzywa.
Używa się aktywne ochronniki słuchu z wbudowanym radiem, lub zestawem słuchawkowym do radia. Nie mówię, że "każdy i zawsze", ale używa się ich.
m4a1 napisał/a:
czy jest sens stosować ćwiczebny NICO w pomieszczeniach, w których znajdują się np. małe dzieci (170 dB mogłoby spowodować ich uszkodzenie słuchu, a może nawet śmierć)
To raczej nie jest pytanie o "sens". Oczywiście są grupy podwyższonego ryzyka przy użyciu FB czy gazów - dzieci, osoby starsze, kobiety w ciąży. Jeśli rozpoznanie ustali, że takie osoby są w środku to od dowódcy zależy jakie środki dopuści do użycia. On musi rozważyć wszystkie za i przeciw.
Należy pamiętać, żę FB nie jest bronią non-lethal, ale less-lethal i użycie go wobec nawet dorosłej, zdrowej osoby może byc niebezpieczne dla życia.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 31-07-2006, 20:23
Przepraszam jesli sie nie zrozumieliśmy , ja opisywałem działania PRAWDZIWYCH jednostek AT/CT a nie kółka ASG. Z zasady operator ma jedno ucho odkryte, ba zestawach , kóte mogłem testowac ( sa na wyposazeniu JW 2305) konstrukcja jest taka ze słuchawka nie przylega ściśle do ucha a jest umieszczona w taki sposób ze nie uposledza słuchu ( nie wycina dzwieków).
Co do dzieci i tym podobnych stwożeń , to w czasie działań po otrzymaniu takiej informacji zwykle ryzykujemy i wejscie odbywa sie bez uzycia FB.
Choć pewnie to sie zmieni jak ktoś zginie, insturktorzy z ALFY FSB , na moje pytanie w tej sprawie powiedzili ze to ryzyko dzieci i osób przebywających z bandytą lub terrorystą. Moze ideologia słuszna choc , popatrzcie co sie dzieje jak policjant postrzelił motocykliste.
A co do słuchawek aktywnych owszem uzywam takich ale na strzelnicy a nie w czasie taktyki w full wypasie.
Zdarzały sie przypadki pekania bebenków w uszach i dlatego mimo ze nie ma przepisów stosuje sie FB z pewna ostroznością.
Rosjanie uzywają FB lub slepaków z kałasza, ale nikt nie powiedzial ze bandyta przez jakis czas zrozumie wypowiadane do niego słowo, ponadto tam nie ma pojecia odszkodowania za straty w mieniu lub zdrowiu, w Polsce takich spraw jest coraz wiecej.
[ Dodano: 31-07-2006, 20:25 ]
Do pozoracji czyli wejścć ćwiczebnych, a nie do pozoracji jako działania odwracajcego uwage , to taka drobna dygresja dla M4a1
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 31-07-2006, 20:43
Cytat:
Przepraszam jesli sie nie zrozumieliśmy , ja opisywałem działania PRAWDZIWYCH jednostek AT/CT a nie kółka ASG
Pisałeś do mnie ? Ja nie miałem osobiście kontaktu z FB co nie zmienia faktu że wyciąganie wniosków o kólkach ASG jest troche przedwczesne. Ja nie oceniam Twojej wiedzy i tego co robisz ;) tyle OT
Co do słuchawek i faktu że jedno ucho jest odkryte to chyba powinno być dla wszystkich oczywiste. nie wyobrażam sobie operatora który wchodzi do pomieszczenia z ochronnikiem słuchu i wszystko słyszy przytłumione. To paranoja. Rozmawiałem kiedyś z ATekiem i on mówił mi że stosuje prostą zasadę. że jeżeli jest blisko wybuchu to jedno ucho przykłada do ramienia gdzie trzyma broń, a drugie przytyka.
Co do ćwiczeń to wiadomo że w czasie treningu (poza akcami bojowymi) używanie FB bojowych nie jest koniecznością i tak jak napisałeś powinno się używać tych "ćwiczebnych"
Organizmu człowieka nie da się oszkać i słuch po pewnym czasie jest na pewno gorszy. Ale killfranc może odpowiesz mi na pytanie o te dwie szkoły. Czy wchodzi się na wybuch czy po wybuchu FB ? ATek z którym rozmawiałem mówił że po. Jak Ty to widzisz?
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 31-07-2006, 21:09
PO.
Jedynki po pokonaniu drzwi, ew ukryty zbój.
Dziewiatki jako wrzutka dajaca czas przy pokonywniu drzwi, szyb, ect.
170 dB i 6 mln kandeli to nie jest środowisko gdzie operator bedzie w pełni zdolny do walki.
Ponadto wielokrotnie zgwłaszcza w zimie , operator wchodzi z ciemnego i wtedy wybuch zaburza akomodacje oka i operator ma efekty uboczne podobne do zbója po którego wchodzi.
Sorry za ew odbiór ale poprostu pewne polemiki przypominaja rozmowe z dwóch swiatów, nie była to wycieczka osobista. Przepraszam.
Przepraszam jesli sie nie zrozumieliśmy , ja opisywałem działania PRAWDZIWYCH jednostek AT/CT a nie kółka ASG.
Daruj sobie takie teksty.
killfranc napisał/a:
Z zasady operator ma jedno ucho odkryte, ba zestawach , kóte mogłem testowac ( sa na wyposazeniu JW 2305) konstrukcja jest taka ze słuchawka nie przylega ściśle do ucha a jest umieszczona w taki sposób ze nie uposledza słuchu ( nie wycina dzwieków).
Wiem, sam używam zestawu słuchawkowego od radia PRR. Ja mówiłem o np. produktach Peltora takich jak ten.
broken_arrow napisał/a:
nie wyobrażam sobie operatora który wchodzi do pomieszczenia z ochronnikiem słuchu i wszystko słyszy przytłumione.
Dlatego są ochronniki aktywne - powyżej pewnego poziomu hałasu odcinają dopływ dźwięków, ale dopóki nie zostanie on odcięty mają wręcz właściwości wzmacniające ciche dźwięki. Wszystko zależy od odpowiedniego wyregulowania.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-08-2006, 12:20
co do tych aktywnych ochronników nie słyszałem ale co do słuchawek które pokazałeś. nie uważasz Foka że troche duże te helmofony
Ale chciałem się cofnąć pare postów wyżej:
Kangur napisał/a:
Operator GIGN zlecial ze schodów bo dostał z kbk AK w klate z 0.5 metra.
Piszesz o ammo ostrej czy ślepej ?? Jeżeli ślepej to jest to lekka przesada i na pewno nie spadł od siły odrzutu. Swego czasu powiedzmy z odległości 0.5 metra żołnierz z mojej grupy strzelił dysponentowi STARa w twarz bo ten nie chciał wysiąść samemu po zasadzce. Nic mu nie było poza lekkim piszczeniem w uszach.A seria poszła nie dość że prosto w niego to jeszcze w wąskiej kabinie samochodu.
Więc tym bardziej jeżeli kolo dostał w brzuch to na pewno nic mu to nie zrobiło. Może pomyliło Ci się z PK ?? To bardziej prawdopodobne!
co do tych aktywnych ochronników nie słyszałem ale co do słuchawek które pokazałeś. nie uważasz Foka że troche duże te helmofony
Są też mniejsze modele, co nie zmienia fakty że z MITCHem spokojnie współpracują. Widziałem fotki żołnierzy stosujących takie rozwiązania.
Tu masz sluchawki przystosowane do noszenia pod hełmem.
broken_arrow napisał/a:
Ale chciałem się cofnąć pare postów wyżej:
Kangur napisał/a:
Operator GIGN zlecial ze schodów bo dostał z kbk AK w klate z 0.5 metra.
Piszesz o ammo ostrej czy ślepej ?? Jeżeli ślepej to jest to lekka przesada i na pewno nie spadł od siły odrzutu.
Nie wiem o jakiej akcji pisał Kangur, ale była taka sytuacja w Marsylii w czasie odbijania samolotu Air France, z tym, że funkcjonariuszowi na kamizelce wybuchł FB.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
OT: Broken_arrow - temat z GIGN byl podczas tego szturmu pare lat temu na samolot - tam na filmie widac jak operator spada ze schodow - po tym jak wlasnie dostal postrzal z osterej, n szczescie na kamizleke, jestem na gprs ale potem podrzuce ci linka. k.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-08-2006, 13:58
Nie no to spoko to wszystko zmienia Wtedy to jak najbardziej prawdziwe i realne Link się przyda. Swoją drogą postrzał z ostrej z kbk nawet w kamizele jest niebezpieczny. Ale wracajmy do FB
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 01-08-2006, 19:15
Foka zadam jedno pytanie czy miałes taki zestaw pod hełmem ??
Pojechało mi sie troche po Broken Arrow ale przeprosiłem .
Natomiast szlag mnie momentami trafia jak czytam co kto sobie uzywa i zaczyna wynikać z tego ze jest to sprzęt przeznaczony dla pododziału specjalnego / AT.
Teoretycznie i na ekranie sa to super sprzęty ale jak masz je na głowie z 8 godzin to masz dośc serdecznie.
To co pisze wynika z tego co robie na codzień a nie czym sie interesuję.
Na ew polemike zapraszam na PW.
Tak na koniec słuchawek aktywnych PELTORA uzywam jako instruktor od roku 2000 ale nie zdarzyło mi sie aby pod hełm kevlarowy Moratex'u je załozyć.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-08-2006, 19:30
i ja przyjąłem przeprosiny ale chyba FOKA też się poczuł urażony
A jakie słuchawki polecasz w związku z tematem FB przypominam. Takie które się sprawdzają i takie które nie upośledzają słuchu.
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 01-08-2006, 19:43
Sprzet który jest pokazany na linkach które podałem jest ok, ale wazne sa preferencje osobiste i FIZYCZNE.
np, testowałem słuchawke z mikrofonem opartym na przewodnictwie kostnym i słyszalnośc super , nadanie - masakra.
Testował tez to mój kolega ( ten sam egzemplarz) i on miał nadanie OK.
Wiec to ciezko powiedziec co jest jednynie słuszne.
Zestaw chyba drugi od prawej , z taka siateczka jest dośc dobry, ale tez nie na ileś godzin w hełmie. Taki własnie uzywa GROM. opisałem go kilka postów wyżej. Nie upośledza słuch, ma dobry odbiór i nadanie.
Foka zadam jedno pytanie czy miałes taki zestaw pod hełmem ??
Taki nie, bo mnie nie stać, raz tylko używałem pożyczonego aktywnego bez łączności. Pasywne Peltory miewałem - da się przeżyć ale znam wygodniejsze rozwiązania. Zresztą Peltor robi też słuchawki z pałąkiem w okól karku, co poprawia komfort noszenia hełmu i kapelusza ;)
killfranc napisał/a:
Natomiast szlag mnie momentami trafia jak czytam co kto sobie uzywa i zaczyna wynikać z tego ze jest to sprzęt przeznaczony dla pododziału specjalnego / AT.
O "przeznaczeniu" nic nie pisałem, a używać używają. To, że Ty się nie spotkałeś... Może pogratulować, może współczuć, zależnie od upodobań ale to nie znaczy, że NIE używają.
killfranc napisał/a:
Teoretycznie i na ekranie sa to super sprzęty ale jak masz je na głowie z 8 godzin to masz dośc serdecznie.
To co pisze wynika z tego co robie na codzień a nie czym sie interesuję.
Ok, ja to wiem. A znasz jkaiś zestaw który po kilku godzinach nie powoduje dyskomfortu? Ja regularnie (nie na co dzień) używam, zależnie od potrzeb zestawu słuchawkowego PRR lub laryngofonu. Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy, oba po kilku h powodują, że mam dość, ale co na to poradzić jak łączność jest konieczna?
killfranc napisał/a:
Tak na koniec słuchawek aktywnych PELTORA uzywam jako instruktor od roku 2000 ale nie zdarzyło mi sie aby pod hełm kevlarowy Moratex'u je załozyć.
Pamiętaj, że są modele dedykowane pod hełm - różne ukształtowanie słuchawki.
broken_arrow napisał/a:
A jakie słuchawki polecasz w związku z tematem FB przypominam. Takie które się sprawdzają i takie które nie upośledzają słuchu.
Takie które zapewniają jedno i drugie to tylko aktywne. Prosukowane przez wiele firm i mające wiele postaci. Dość dawno temu widziałem nawet takie wielkości zatyczek do uszu, ale koszt był chyba ok $2000.
PS Stopczyk czy mógłbyś wydzielić część dot. słuchawek do działu "Wyposażenie AT"? Wydaje mi się, że szkoda byłoby ją wywalać za OT, a tutaj nie pasuje.
Mówisz i masz, ale trochę zluzuj. Wiesz jak jest.
PPS Przepraszam killfranc, ale "już mi się napisało" ;) możemy kontynuować na PW.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
Ostatnio zmieniony przez Stopczyk 01-08-2006, 21:11, w całości zmieniany 1 raz
Parę dni temu rozmawiałem z ATekiem z wrocławskiego SPAT-u właśnie w temacie używania /bądź nie/ ochrony słuchu. Pokazał mi swoje zatyczki do uszu. Były to takie małe wkładeczki. Oczywiście żadnych "wodotrysków" w rodzaju aktywnej ochrony. Stwierdził też że mimo używania tego rodzaju zabezpieczeń już mu w uszach "dzwoni". Stwierdził też, że ci których stać to sobie aktywne ochronniki kupują, reszta ma takie małe standardowe zatyczki. Trochę mnie to zszokowało bo myślałem, że jest to (powinno być) standardowe wyposażenie kazdego operatora.
Aktywna ochrona uszu na akcji? Pojebało już chyba do końca.
Tak, małe żołte wałeczki i koniec - gdzie Peltor na wojnie???
Dziwne że słuch się traci szybciej w lewym uchu, może kwestia rozkładu fali uderzeniowej w F88. Ja nigdy nie brałem żadnej osłony na strzelnice, oprócz Carl Gustav 84mm bo to ma "moc" i krew może pójść z nosa. Na S T R Z E L N I C Y owszem, jako OIC Prac. - aktywne słuchawki (w ADF standard) a tak to nie ma mowy o czymś takim na akcji, nie słychać przecież jak broń pracuje.
Ręce opadają jak się ten temat czyta. Sorry.
Kiedy ostatni raz rzucaliście ostre NICO?????? Skąd?? Jak?? (to nie jest oczywiście pytanie do Dziadków). Zapraszam w teren, za dużo netu i CS.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 03-08-2006, 11:23
Popieram K. ja też nigdy nie nosiłem ochronników słuchu w terenie. Jednak pamiętajmy że My raczej działaliśmy/działamy w terenie zielonym a ATek działa przeważnie w budynkach. Tam akustyka jest inna i dźwięki dużo bardziej głośne. Co do tego piszczenia to nigdy nie piszczało mi gdy strzelałem z broni. Co innego po wybuchach lub po RPG ale przy strzelaniu z kałacha czy beryla czy czego innegoo nie. A innym moim kumplom się zdażało. Słuchu nie mam przytłumionego wogóle. Dlatego uważam że chyba zależy to też od padyspozycji indywidualnych? Co do ochronników słuchu to na pewno przytłumiają one dźwięki. Nie wiem jak te aktywne bo nie dane mi było z tego korzystać.
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 04-08-2006, 03:33
Kangur napisał/a:
Aktywna ochrona uszu na akcji? Pojebało już chyba do końca.
Tak, małe żołte wałeczki i koniec - gdzie Peltor na wojnie???
Mówisz chyba o wojnie XX wieku? Jesteśmy co prawda w dziale czarna taktyka a dokładnie w dziale wyposażenie AT. Akcje AT trwają zazwyczaj od kilkunastu sekund do max kilkunastu minut(nie mówię tu o wyjątkach jak magdalenka...) Więc używanie AKYWNYCH ochronników słuchu nawet jeśli są minimalnie nie wygodne nie sprawi aż tak wielkiego problemu operatorowi? Sam przymierzałem kilka różnych ochronników tego typu głównie peltora i wcale nie są tak nie wygodne pod np. protekiem. Nosiłem też pasywne peltory po kilka godzi i jakiegoś specjalnego dyskomfortu nie odczuwałem
Aktywne słuchawki tak jak napisano już wyżej wyostrzają słuch i nie przepuszczają dźwięku o niebezpiecznym dla ucha natężeniu, czego nie można uzyskać używając zatyczek ponieważ obniżają one tylko huk o kilka decybeli(są poprostu słabsze od słuchawek), więc gdy znajdziemy się za blisko wybuchu bębenki mogą być narażone na szwank(w małych pomieszczeniach szczególnie) dodatkowo podczas poruszania zatyczki tłumią odgłosy otoczenia(w pomieszczeniach może to być niebezpieczne bo np. podczas cichego podejścia można nie usłyszeć co się dzieje np. za drzwiami- używając aktywnych słuchawek nawet łatwiej usłyszeć oponenta za drzwiami) Do słuchawek można podłączyć radio i można spokojnie odbierać i nadawać w słuchawkach które chronią dodatkowo uszy tylko przed niebezpiecznymi dźwiękami. To chyba dobre rozwiązanie? Lepsze od zatyczek podczas krótkich operacji? Tego typu słuchawki mogą dodatkowo pracować nawet do kilkuset godzin na 1 komplecie baterii...
Kangur napisał/a:
Tak, małe żołte wałeczki i koniec (...)Na S T R Z E L N I C Y owszem, jako OIC Prac. - aktywne słuchawki (w ADF standard) a tak to nie ma mowy o czymś takim na akcji, nie słychać przecież jak broń pracuje
Przecież zatyczki wytłumią również w jakiś sposób huk wystrzału, w Peltorach też będziesz słyszał odgłos wystrzału tylko będzie on bardziej wytłumiony niż w zatyczkach...
A jako dowód że są używane są nawet na wojnie, tutaj fotka a w zasadzie screenshot z akcji przeszukiwania „podobno” przez Sealsów jakiejś Afgańskiej wioski- koleś używał ich przez całą akcję(trwała kilka godzin ;) )-chyba że założył dla szpanerki i ściągną po ujęciach :
Foka napisał/a:
killfranc napisał/a:
Tak na koniec słuchawek aktywnych PELTORA uzywam jako instruktor od roku 2000 ale nie zdarzyło mi sie aby pod hełm kevlarowy Moratex'u je załozyć.
[Pamiętaj, że są modele dedykowane pod hełm - różne ukształtowanie słuchawki.
Chociażby te Sordiny:
Więcej o tych słuchawkach na stronie Militarymorons.
Takie słuchawki moim zdanie powinny być używane w miarę indywidualnych preferencji operatora. Dla jednej osoby będą nie do pomyślenia dla 2 będą świetnym rozwiązaniem, takie jest moje zdanie.
prosze nie podawac informacji odnosnie praktyki pochodzacych ze strony military morons - najwiekszy gadzeciaz na swiecie nie jest autorytetem.
ciekawe jak takie sluchawki wygladaja po 6 tygodniach w terenie.
kolejny, bezsensowny gadzet, nie majacy zastosowania w terenie, na wojnie. Odciagajacy uwage od podstawowych umiejetnosci zolnierza.
sluch to sobie na patrolu wyostrzysz jak sie wczujesz w teren a nie dlatego ze bedziesz mial na glowie dodatkowy zestaw elektroniki. Kazdy dodatek do broni, kazdy element to sa dodatkowe obciazenia ukladu OODA, to sa kolejne punkty decyzyjne, kolejne bramki logiczne przez ktore trzeba przejsc. To wszystko trzeba nosic na plecach, jak ma baterie to po prostu przestanie dzialać.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 04-08-2006, 10:55
proponuje przenieść ten wątek do działu wyposażenie bo zaczyna się w nim robić zielono. Pamietaj K. że specyfika naszych działań jest troche inne niż Kominiarzy ! Oni walczą w budynkach stosunkowo krótko. My nawet kilka dni. rzadko strzelamy i staramy się tego unikać a jak już strzelamy to gażdzety są nam nie potrzebne. Ateki duży nacisk kładą na wyposażenie bo oni nie noszą tego długo na sobie i mogą stosunkowo łatwo się w tym poruszać. My działamy w innych warunkach stąd jesteś tego przeciwnikiem. Ja zresztą też. Ale do pomieszczeń może dobre. Ja nigdy nie stosowałem gadżetów nawet w MOUT.
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 04-08-2006, 11:22
Kangur napisał/a:
ciekawe jak takie sluchawki wygladaja po 6 tygodniach w terenie.
kolejny, bezsensowny gadzet, nie majacy zastosowania w terenie, na wojnie. Odciagajacy uwage od podstawowych umiejetnosci zolnierza.
.
Czy tylko ja odnoszę wrażenie że to dział czarna taktyka? Zgadzam się z Tobą w zupełności że w zielonej takie gadżety są bezużyteczne gdyż przy 1 zanurzeniu w wodzie mogły by paść a w dodatku w zielonej nie jesteś narażony na taką ilość i tak natężonych decybeli jak w małych pomieszczeniach. W cqb możesz wchodzić do 15 pomieszczeń pod rząd a w każdym będzie wybuchał flash co może znacząco nadwyrężyć Twój słuch. Do tego w pomieszczeniach szczególnie małych zupełnie inaczej rozchodzi się przecież huk wystrzałów.
Kangur napisał/a:
zapytaj sie tego pana czy mial słuchawki aktywne
Myślę ze mimo wszystko jak dożył dzisiejszych lat to nie usłyszał by mojego pytania :-)
Słusznie skwitował to Broken_arrow
broken_arrow napisał/a:
Pamietaj K. że specyfika naszych działań jest troche inne niż Kominiarzy ! Oni walczą w budynkach stosunkowo krótko. My nawet kilka dni. rzadko strzelamy i staramy się tego unikać a jak już strzelamy to gażdzety są nam nie potrzebne. Ateki duży nacisk kładą na wyposażenie bo oni nie noszą tego długo na sobie i mogą stosunkowo łatwo się w tym poruszać. My działamy w innych warunkach stąd jesteś tego przeciwnikiem. Ja zresztą też.
A tak jak napisałem wyżej wszystko zależy od preferencji operatora i chodzi mi głównie o czarną taktykę. W zielonej też bym ich nie założył czarna to zupełnie co innego
Ps. Koleś z Militarymorons nie jest gadżeciażem tylko zwolennikiem nowinek sprzętowo technicznych;-)
Ps2. No i może "trochę" gadżeciażem
Wciąganie Kangura w dyskusję o zaawansowanym sprzęcie mija się z celem Dla niego ideałem żołnierza jest koleś w M65, z SLRem i bandaną na głowie. No, w ostateczności może mieć jakieś szelki z ładownicami... Kangur jest taki staromodny
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 04-08-2006, 12:47
broken_arrow napisał/a:
A czy widział ktoś kiedyś polskiego Kominiarza w tym "hełmofonie" ? ? Skoro to taka rewelka ??
wally napisał/a:
Parę dni temu rozmawiałem z ATekiem z wrocławskiego SPAT-u właśnie w temacie używania /bądź nie/ ochrony słuchu. Pokazał mi swoje zatyczki do uszu. Były to takie małe wkładeczki. Oczywiście żadnych "wodotrysków" w rodzaju aktywnej ochrony. Stwierdził też że mimo używania tego rodzaju zabezpieczeń już mu w uszach "dzwoni". Stwierdził też, że ci których stać to sobie aktywne ochronniki kupują, reszta ma takie małe standardowe zatyczki. Trochę mnie to zszokowało bo myślałem, że jest to (powinno być) standardowe wyposażenie kazdego operatora.
Z przydziału w Polsce coś co jest nowoczesne i może być pomocne a na dodatek jeszcze chronić słuch? Dopóki 5 czy 10 operatorom nie rozwali bębenków napewno nie będzie tego na wyposażeniu bo jest dość drogie- porzadne słuchawki z możliwością podłączenia radia i pałąkiem to wydatek ponad 1000zł a skoro słuch się tylko uszkadza a nie niszczy odrazu to po co kupować słuchawki, żeby operatorom było wygodniej?(standardowe podejście jak ze wszystkim- przykład co się stało po magdalence, ile rzeczy kupiono po czasie...) Osobiście nie widziałem chłopaków z AT w tym sprzęcie ale Wally z tego wynika że słyszał, ale czy widział:-) Poprostu na nie wszystko co jest dobre stać operatorów bo jak widać z przydziału nie mają na co liczyć...
Foka napisał/a:
Wciąganie Kangura w dyskusję o zaawansowanym sprzęcie mija się z celem Dla niego ideałem żołnierza jest koleś w M65, z SLRem i bandaną na głowie. No, w ostateczności może mieć jakieś szelki z ładownicami... Kangur jest taki staromodny
Zauważyłem Wiem wiem najlepiej by było rozwiązywać sytuacje zakładnicze Carl Gustawem lub moździeżem;)
Pomógł: 3 razy Wiek: 24 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 122 Skąd: Łódź
Wysłany: 04-08-2006, 13:11
Kangur napisał/a:
Wracając do tematu, zasięgnołem opinii naszego experta AT i potwiedził jedynie moje podejżenia - bajer bez żadnego praktycznego zastosowania w AT.
k.
Sprawa zawędrowała aż na samą górę? Jesli tak, to ciężko polemizować z takim autorytetem(jeśli to ta osoba o której myślę) jednak za wodą niektórzy używają. Z moich prywatnych testów zarówno podczas strzelania ślepakami jak i wybuchami działały ok i wydawały się wygodnym narzędziem ponieważ zapewniały idealną komunikacje pomiędzy członkami zespołu i chroniły słuch. W zatyczkach ciężko zachować ciche podejście ponieważ jednak nie słychać dokłanie w jaki sposób się poruszamy. Pozostanę pomimo przy swoim, że to kwestia indywidualny preferencji- napewno jak mnie będzie stać to kiedyś takowe zakupię.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum