Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-03-2011, 13:30 Parujace gogle
Temat niby banalny a jednak wszyscy na nim leza. Jak radzicie sobie z parowaniem gogli? Cudowne patenty czy moze nanoszenie coraz to nowego antyfoga a jak tak to jaki polecacie?
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-03-2011, 14:22
Generalnie to niektóre pomysły w tamtej dyskusji są mocno kosmiczne jak np. wysmarowanie sobie twarzy antyperspirantem
A jakieś doświadczenia nie koniecznie z 6mm pola walki?
Jasne, że tak, dlatego trzeba przefiltrować dane przez swój mózg i wybrać najlepsze.
A oświeć mnie - czym się różni noszenie okularów/gogli przez airsoftowca od noszenia przez żołnierza? Czy też np. pot żołnierza ma inne właściwości chemiczne?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-03-2011, 15:36
Czym różni się tych dwóch użytkowników? Otóż tym że żołnierz nosi okulary czy gogle nieco dłużej niż trwa gra ASG. Nie może on sobie pozwolić na to by jego ochrona wzroku uległa uszkodzeniu lub zniszczeniu przez to że wpadł na pomysł wysmarowania szkiełek pastą do mebli, ludwikiem, pianką do golenia, smalcem czy środkiem na komary jak zrobili to użytkownicy tamtego forum. Nie ma też on czasu na zdejmowanie gogli by je przewentylować w przerwie strzelanek. Dodatkowy aspekt takiego patenciarstwa skwitował Catch22:
Cytat:
A teraz ciekawe ilu ludzi zaliczy jakieś zapalenie spojówek, jeśli przypadkiem okaże sie że są uczuleni na jakis środek zawarty w tej paście? Czyli - zanim posmarujecie sobie tym cudem okulary czy gogle, sprawdźcie jak wasze oczy reagują na ten środek, bo to może być potencjalnie niebezpieczne...
Jesli środek rzeczywiscie zadziała i będzie remedium na problemy z parowaniem to cudnie - warto jednak zachować nieco ostrożności i rozsądku.
To są te drobne ale według mnie istotne różnice. Jeśli twoje doświadczenie ASG mówi inaczej to słucham.
Co do dziwnych patentów czy uczuleń to już mówiłem - masz świadomość jakie to forum i co się tam może pojawić, więc trzeba to przefiltrować. Problemem współczesnej cywilizacji są wszelkiego rodzaju alergie i uczulenia, więc nikt Ci nie da pewności czy nie będziesz uczulony również na jakiś super-hiper fachowy środek anti-fog. Trzeba przetestować w warunkach "domowych" i tego tak czy inaczej nie przeskoczysz.
Co do długości noszenia to jestem gotów zaryzykować tezę, że to właśnie airsoftowcy dłużej noszą okulary/gogle niż żołnierze. W airsofcie to podstawa, w wielu środowiskach zaleca się niezdejmowanie ochrony nawet w tzw. strefie bezpieczniej. Bywają gry trwające 1-2 doby, gdzie nawet do snu nie zdejmujesz ochrony.
Nie zgodzę się z Twoim stwierdzeniem, że w wojsku "nie ma czasu na przetarcie". Jak wielu pisało i mówiło - wojna to w 90% nuda. Poza samą walką możesz sobie okulary zdejmować, poprawiać itp - w airsofcie nie możesz - brak ochrony oczu wyłącza Cię z jakichkolwiek działań, w wojsku - trochę zwiększa ryzyko, ale nie przesadnie, nadal możesz walczyć.
O ile ochrona oczu jest ważna w walce (ochrona przed słońcem, pyłem, kurzem czy odłamkami) to nie jest kluczowa i nie jest wymogiem wejścia do walki. W airsofcie jest.
PS O ile w dyskusjach nt oporządzenia, noszonego sprzętu, radia i wielu innych tematów nie ma wątpliwości, kto bardziej tyra i kto więcej coś może powiedzieć, to akurat w temacie ochrony oczu będę się upierał, że airsoftowcy mają większe doświadczenie.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-03-2011, 16:15
Na szczęście ten gość miał inny pogląd w temacie zdejmowania okularów w trakcie działań. I to chyba tyle w temacie noszenia ochrony wzroku, rozsądnie jest to robić cały czas. Temat jest w dziale czarnym wiec nie pisze o noszeniu gogli na posterunku obserwacyjnym.
Jak ja używałem gogli, wycinałem kilka szpar 0,5mm dla lepszej wentylacji. Wiele gogli ma gumę zamiast gąbki w części która przylega do twarzy. Ja osobiście wolę gąbkę, absorbuje pot, który ma tendencje do spływania w kierunku oczodołów - wtedy jest lipa.
Wycięcia mają jednak tą wadę, że przy kilkudziesięciu km. na godzinę przy otwartych oknach, braku drzwi albo na stanowisku gunnera piach lubi się dostawać do środka. Więc dla kogoś kto jedzie do afganu raczej odpada,
Czy ja nie pisałem o ochronie przed odłamkami... hmmm... no patrz... pisałem.
A teraz proszę Sokół, wyjaśnij mi, w jaki sposób na podstawie tego zdjęcia wywnioskowałeś, że koleś NIGDY okularów/gogli nie zdejmował i zawsze miał na twarzy? Ja np. mogę twierdzić, że zwykle na twarzy miał, ale co jakiś czas zdejmował na chwilę (wszystko jedno po co). Z kolei mogę pokazać dziesiątki zdjęć śladów na okularach po kulkach i też powiedzieć "co by było gdyby zdjął".
I Twój i mój argument jest tak samo mało wnoszący do dyskusji, a nie zmienia faktu, że airsoftowcy mają duże doświadczenie w posługiwaniu się ochroną oczu. A Ty zadałeś pytanie trywialne - ochrona przed parowaniem. Chcesz odpowiedzi specjalisty? Idź do optyka.
Chorąży w PL też się zaleca, na niektórych strzelnicach wymaga. Co więcej, w wielu przypadkach w wojsku zaleca się noszenie okularów normalnie w czasie patrolu, nie ze względu na odłamki, a tak proste sprawy jak gałązki. Żołnierz, strzelec, czy airsofotwiec, rogówka jest taka sama.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Dostaliśmy, trochę testujemy. Za wcześnie żeby chwalić je niczym Domino Jachaś Galakpizzę, ale działanie czasowe ma dobre. Jak Revizja zdąży przysłać zamówione to na Europoltech będziemy mieć na stoisku RWSC do rozdawania.
Technicznie to wygląda tak że czyścimy sobie nasze gogle/gogle niskoprofilowe/okulary odpowiednim środkiem czyszczącym, przecieramy do sucha a potem otwieramy tego tajemniczego kondona i wyciągamy coś co wygląda jak sucha chusteczka odświeżająca i ma dziwny chemiczny zapach (nie pozostaje na okularach). Trze się tą na pozór suchą chusteczką okulary od strony wewnętrznej i trzeba do czynić dokładnie wielokrotnie i pod naciskiem, tak żeby równomiernie rozetrzeć to "nanocuś" którego nie widać na ich powierzchni. Generalnie jak mi to pokazywano na IWA to do tego momentu nie wyglądało to zbyt przekonywująco. Ale jak przetrzemy i spróbujemy zachuchać to się nie udaje nijak. Porównywałem przecierając połówkę gogli, albo jeden okular - różnica drastyczna.
Teraz tak - efekt z tego co wiem trzyma przez parę godzin - ok 8 mi się udało. i goście z Revision podkreślali że to jest w założeniu patent który musisz sobie po prostu zaaplikować przed robotą, a nie zostawić na wieki. Zostawię chłopakom z Equipped.pl niech pomęczą na różnych wzorach gogli i wymyślą jakiś test czasowy to będziemy wiedzieli jak z tym jest.
Technolgicznie to wygląda tak, że Revision kupiło ten patent od firmy Nanofilms która się specjalizuje w powłokach optycznych i nanotechnologii. Wrażenia z przecierania gogli niby suchą szmatką są dziwne, ale to działa, a jak działa - nie jest głupie.
Na razie jedyną wadą jaką znam jest fakt że opakowanie z tą nano-chusteczką przypomina raczej Durexa, więc jak otworzymy to trzeba wziąć kawałek przylepca i zawinąć otwarte opakowanie, albo dilerkę strunową i w niej trzymać tę chusteczkę. Bo ona mimo pozorów nie jest jednorazowa tylko starcza na 25-30 przetarć gogli wg deklaracji producenta. Nawet jeśli w praktyce starcza na połowę tego to i tak na podstawie moich obecnych obserwacji - robi robotę.
Swoją drogą goście z Revision powiedzieli też kilka ciekawych rzeczy o powłokach przeciwzarysowaniowych i antifog, ale to już napiszę przy innej okazji.
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 31-03-2011, 18:30
Dzięki za podpowiedzi, myślę że znajdę coś dla siebie.
Cytat:
A teraz proszę Sokół, wyjaśnij mi, w jaki sposób na podstawie tego zdjęcia wywnioskowałeś, że koleś NIGDY okularów/gogli nie zdejmował i zawsze miał na twarzy? Ja np. mogę twierdzić, że zwykle na twarzy miał, ale co jakiś czas zdejmował na chwilę (wszystko jedno po co). Z kolei mogę pokazać dziesiątki zdjęć śladów na okularach po kulkach i też powiedzieć "co by było gdyby zdjął".
I Twój i mój argument jest tak samo mało wnoszący do dyskusji, a nie zmienia faktu, że airsoftowcy mają duże doświadczenie w posługiwaniu się ochroną oczu. A Ty zadałeś pytanie trywialne - ochrona przed parowaniem. Chcesz odpowiedzi specjalisty? Idź do optyka.
Możesz twierdzić co chcesz. Gość miał okulary na twarzy kiedy były potrzebne. Nie miałby ich gdyby parowały i o rozwiązanie tego problemu mi chodziło gdy zakładałem temat, jak bardzo trywialne by to nie było. Od ciebie niestety nie wiele dowiedziałem się w tej kwestii pomimo ( prawdopodobnie) ogromnych doświadczeń w posługiwaniu się ochroną oczu. Na szczęście jak narazie to airsoftowcy kupują produkty przeznaczone dla żołnierzy a nie na odwrót.
Catch wiadomo czemu Jachaś zachwala średnią hawajską- jest wypis z KRS ;)
O ile ochrona oczu jest ważna w walce (ochrona przed słońcem, pyłem, kurzem czy odłamkami) to nie jest kluczowa i nie jest wymogiem wejścia do walki. W airsofcie jest.
W przypadku walczących żołnierzy/funkcjonariuszy, gogle chronią ich tylko przed pyłem, odłamkami, śrutem wystrzeliwanym z broni gładkolufowej (z określonych odległości) czy też innymi mechanicznymi urazami. Przed pociskami broni strzeleckiej oczywiście gogle nie chronią dlatego niektórzy po prostu bagatelizują bądź unikają powodów do wkurzenia się ze względu na parowanie i nie zakładają gogli.
W ASG gogle to wymóg. Chronią graczy także przed pociskami.
Jeżeli zakładasz komin, to nie naciągaj go na nos, bo Ci gogle będą bardziej parowały.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-04-2011, 13:29
Co do gogli wentylowanych to planujemy w najbliższym czasie przeprowadzić mały mythbusting na łamach jednej z gazet. Smith Opticsy (oni ten patent wymyślili kiedyś) vs Revision (nowe z wentylatorem) vs ESSy. Zobaczymy co wyniknie.
A prywatnie uważam Foka że bijesz pianę niepotrzebnymi przekomarzankami. Rozumiem żebyś napisał że masz jakis niezawodny patent. Ja sprawdzałem z ciekawości i te płyny do mebli i fabryczne anti-fogi. Poza tym ostatnim nanoczymś g... to dawało. Smalcem przecież nie bedę gogli smarował.
Ja sprawdzałem z ciekawości i te płyny do mebli i fabryczne anti-fogi. Poza tym ostatnim nanoczymś g... to dawało. Smalcem przecież nie bedę gogli smarował.
Widzisz, z "problemem parowania" mam do czynienia od jakich 12 lat (odkąd zająłem się paintballem) i z moich doświadczeń NIE MA cudownego środka. Każde okulary potraktowane czymkolwiek, czy to smalec, czy kosmiczny wynalazek można doprowadzić do zaparowania. Zależy od temperatury, wilgotności, pory dnia, potliwości użytkownika. Nie ma środka skutecznego na 100%, a z dostępnych na rynku z podobnego poziomu jakościowego właściwie wszystkie działają tak samo.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum